MITY ODCHUDZANIA

Zdrowe życie i ćwiczenia, to kategoria, na której znają się wszyscy – a przynajmniej większość ludzi uważa, że się na niej zna. Z tego powodu co chwila powstają nowe mity na temat odchudzania i bycia ‘fit’, które nie tylko nie mają nic wspólnego z prawdą, ale w niektórych przypadkach są po prostu szkodliwe.

MIT 1: NAJWAŻNIEJSZY W ODCHUDZANIU JEST TRENING

Wiele osób wierzy, że najszybszym sposobem na uzyskanie smukłej sylwetki jest tylko i wyłącznie spędzanie wielu godzin na siłowni. To prawda, że wysiłek w tym procesie jest niezwykle ważny, jednak nie da się uzyskać upragnionych rezultatów bez odpowiednio zbilansowanej diety. Dobrze ułożona dieta redukcyjna, nawet bez dodatkowych ćwiczeń, zawsze przyniesie efekt i pozwoli schudnąć ale same ćwiczenia bez diety nie dadzą takiego rezultatu. Należy to sobie uświadomić – to przede wszystkim żywienie odpowiada za chudnięcie i rzeźbę mięśni. Właśnie dlatego zdrowa dieta to 70% sukcesu w odchudzaniu a ćwiczenia – 30%.

MIT 2: NIE MOŻNA JEŚĆ NA NOC

Niestety mit kolacji o 18:00 jest tak bardzo już wcielony w społeczeństwo, że większość osób w niego wierzy.  Nie jest to wcale droga do uzyskania pięknej sylwetki.  Powinniśmy jeść ostatni posiłek około 2 godzin przed snem. Tyle. Nie ma tutaj żadnej filozofii. Nie musimy się wieczorem głodzić, żeby schudnąć albo utrzymać ładną sylwetkę. Nie jest to potrzebne, a co gorsze – może nam zaszkodzić, a nie pomóc, spowalniając metabolizm i powodując, że odchudzanie będzie szło opornie.

MIT 3: UCINAMY WĘGLOWODANY

Jak się odchudzasz, to pod żadnym pozorem nie możesz jeść chleba, makaronów, pierogów, ryżu… słyszałeś już coś takiego? Bzdura.  Brązowy ryż, razowe pieczywo, ciemne makarony, owoce – wcale nie musisz z nich rezygnować, żeby chudnąć! Wszystko kręci się wokół porcji i tego, ile tego spożywamy.

MIT 4: NIEWAŻNE CO JEMY, DOPÓKI MIEŚCI SIĘ W “MAKRO” I KALORIE SIĘ ZGADZAJĄ

Niektóre osoby uważają, że nieważne, co jest w ich diecie – ważne, żeby zgadzało się kalorycznie pod koniec dnia i żeby trafić w rozkład makroskładników. To kolejna bzdura.

Nie sam fakt kaloryczności jest ważny, ale także to, co jemy: chociażby dla naszego zdrowia! Poza tym to, co spożywamy ma także wpływ na nasz wygląd oraz na naszą kondycję czy efektywność treningu, a przede wszystkim – na skład ciała!

MIT 5: CHCĘ SCHUDNĄĆ TYLKO Z NÓG / BRZUCHA

Przykro mi, ale nie da się schudnąć tylko z jednego miejsca.
Kiedy organizm chudnie, zaczyna spalać tłuszcz z całego ciała, a nie z wybranych części, na których punkcie właściciel ma kompleksy.

MIT 6: WSZYSTKIE OWOCE MOŻNA JEŚĆ BEZ OGRANICZEŃ

Owoce stanowią zdrową przekąskę w ciągu dnia. Jednak wszystko należy jadać z umiarem. Niektóre słodkie owoce mogą spowodować silne napady głodu. Jak to możliwe? Po zjedzeniu owoców takich jak banany, awokado, winogrona czy gruszki znacząco wzrasta poziom cukru we krwi. Aby go obniżyć organizm wykorzystuje całą energię i zachowuje się tak, jakbyśmy zjedli słodycze (!!!) Jeżeli masz ochotę na coś dietetycznego – wybierz wiśnie, jabłka, truskawki albo arbuza. Te owoce z pewnością nie zaszkodzą Twojej sylwetce.

MIT 7: JAK BĘDĘ ROBIĆ BRZUSZKI, TO POZBĘDĘ SIĘ TEJ OPONKI

Nie da się schudnąć od samych ćwiczeń. Wiecie kiedy dzięki brzuszkom uzyskacie zarysowany brzuch? Kiedy spalicie z niego wystarczająco tłuszczu, aby było je widać. Dla osoby, która ma brzuch cały obrośnięty tłuszczem, hodowanym tam przez lata, nawet codzienne serie brzuszków nie pomogą. Ćwiczcie ile wlezie, mięśnie rzeczywiście się zrobią… tyle, że pod kołdrą tkanki tłuszczowej.

Chociaż te mity brzmią świetnie i bardzo przyjemnie, to daleko im do realności. Założę się, że też słyszeliście jakieś ciekawe teorie na temat odchudzania i kształtowania sylwetki – podzielcie się nimi w komentarzach

 

 

 

 

Written by Izabela Kania