Pierwszy post!

Po kilku miesiącach pracy nad projektem, poprawkami i tekstem nadszedł ten czas, mogę przywitać Cię na moim pierwszym blogu. Jest mi niezmiernie miło, że udało mi się zrealizować moje postanowienie i aktualnie możesz czytać ten wpis.

W skrócie opowiem Ci co skłoniło mnie do założenia bloga właśnie teraz.

Wierzę, że najtrudniejsze chwile w życiu sprawiają, że ludzie mówią sobie dość i zaczynają działać, no przynajmniej Ci, którzy chcą coś w swoim życiu zmienić. Tak było i ze mną, ostatnie parę miesięcy były dla mnie naprawdę trudnym okresem. Miałam problemy w domu, z rówieśnikami i nie widziałam żadnych perspektyw na przyszłość. Wszystko czego jeszcze parę miesięcy temu byłam pewna- runęło. Miałam dość i chciałam się zresetować, pojechałam więc do Polski i był to strzał w dziesiątkę .

Któregoś ciepłego wieczora  siedziałam i rozmawiałam z moim tatą. Tata wspominając  i opowiadając pokazał mi, że od zawsze byłam małym ‘wojownikiem’ i mimo że nie zawsze było łatwo to za każdym razem dawałam radę. Właśnie tego wieczora uświadomiłam sobie, że czas zacząć robić w życiu to czego naprawdę chcę i że skończył się czas życia na pokaz.  Zrozumiałam też, że to właśnie rodzina i przyjaciele dają szczęście, którego nic nie jest w stanie zastąpić i że nasz czas jest bardzo ograniczony. Był to dzień, którego nigdy nie zapomnę, bo dał mi siłę na nowo. Wróciłam do Irlandii i wiedziałam, że muszę w końcu zacząć działać.

Największą podporą w moim życiu jest moja mama. Dzięki niej również zaczęłam widzieć sens i ponownie wierzyć w lepsze jutro. Była ze mną w najgorszych chwilach i pomagała przy każdym upadku. Jest osobą, która zawsze we mnie wierzyła i przekazała mi trochę swojej wiary. Dzięki niej postanowiłam, że spełnię długo odwlekane marzenie i zacznę pisać bloga.

Wysłałam paręnaście wiadomości do firm zajmujących się projektowaniem stron, wykonałam parę telefonów (mimo, że nie lubię rozmawiać przez telefon) aż w końcu wybrałam jedną firmę. Cały projekt trwał parę miesięcy razem z formalnościami i poprawkami. Za wszystko zapłaciłam sama bez obciążania rodziców z czego jestem bardzo zadowolona.

Aktualnie jestem bardzo zadowolona  i znów stoję na własnych nogach. Chodzę do pracy, trenuje pole Dance, niedługo zdaję pełne prawo jazdy i nawet wróciłam na siłownie. A najważniejsze jest to, że znów czuje się dobrze, że sobą.

Na tym blogu będę pisać o wszystkim co jest dla mnie ważne. Będę dzielić się swoimi doświadczeniami życiowymi  i szczerymi opiniami.  Będę pisać tutaj o psychologii, ludziach, życiu, dietach, sporcie i biznesie, może kogoś zmotywuje, kto wie?

Na sam koniec chcę podziękować wszystkim tym, którzy byli ze mną w tych złych chwilach, którzy słuchali i pomagali. Chcę podziękować wszystkim, którzy widzieli o pomyśle bloga za słowa otuchy i pomoc w realizacji. Nigdy nie pomyślałabym, że w sumie obce dla mnie osoby, nawet ze szkoły okażą się tak warci zaufania i tak pomocni.  DZIĘKUJE !

ZACZYNAJMY!

*Następny wpis będzie o mojej (nieskończonej) przygodzie z odchudzaniem i mam nadzieje, że znów cię tu zastanę.*

 

Zapraszam również na mojego instagrama ( izabellakania ) bądź na bieżąco !

Written by Izabela Kania